niedziela, 27 grudnia 2009

najgorsze są chude wiatraki

Święta.
Głupia zaczełam brać antybiotyki i teraz całe święta abstynenckie i jeszcze na dodatek sylwester!
o ironio! a może to jakiś znak?
Dziś była wielka walka z wiatrakami.. a raczej z chudym wielkim panem D. Mianowicie trzeba było wykazać się kultura i gościnnością, a zarazem chłodem serca. Lecz usatysfakcjonowana jestem.
Chyba na prawdę się leczę. Może juz choć trochę się uodporniłam na te jego "żale" ?;>

Pytanie dnia: Czy można wyjść do tyłu poza planszę Monopolu?

a w głośnikach na zmianę:
"Znam Ten Stan" Junior Stress http://www.youtube.com/watch?v=J2aRGzpin7o
"Za rok, może dwa" Elżbieta Starostecka http://www.youtube.com/watch?v=UJLQkmFqHWY

czwartek, 10 grudnia 2009

przyjaciel Kefir

wszystko an przekór.
obiecywałam sobie, że nigdy więcej kontaktu z nim.. to nagle pisał codziennie i to za każdym razem jak tylko się pojawiłam. Teraz gdy stało mi się to "prawie" obojętne ni pisze nic. Nawet cześć na gadu. Wielkie NIC! i bardzo dobrze.. jakoś przyzwyczaiłam się do tego stanu.
Taka sama sytuacja z jedzeniem. Kiedy chciałam przejść na dietę to oczywiście pod ręce pchały mi się wszystkie zakazane pokarmy, zaś gdy uznałam, że koniec z tym! Jem standardowo!
to w moim jadłospisie przeważa kefir, owoce i warzywa.
Ulubione danie ostatnich dni... sałatka z owoców, musli, otrębów i kefiru. O ironio!
Weź tu człowieku coś postanów... Jak wszystko dzieje się na przekór.

środa, 25 listopada 2009

Znieczulica okrutna.

M: powiedz mi, czy Ty masz dobry kontakt z D. ?
Zdeba: taki ooo. a co?
M: bo on teraz potrzebuje kogoś
[...]
Zdeba: ja niestety nie mam na to wpływu.
żeby co się zmieniło on sam musi chcieć.
M: nie uważasz, że o przyjaciół trzeba walczyć??!!
Zdeba: on ma w d**** to co ja myślę.
ale dlaczego Ty mi to piszesz?
M: bo myślałam, że się o niego martwisz

Ja. Zdeba nie martwiąca się o przyjaciół. Pogrążona w znieczulicy dnia codziennego. Wredna, okrutna nieczuła na ból i cierpienie bliskich mi osób.

A czy ktoś zapytał jak ja się z tym czuje? czy ja już nie mam dość bezowocnej pomocy?!

wtorek, 24 listopada 2009

dieta cud!

Dominikanów dziś odwiedziłam i do wniosku doszłam jednego:

dieta cud = konfesjonał

10 min rozmowy, a wychodząc czujesz się 5 kg lżejsza.
Wręcz unosisz się parę centymetrów nad ziemią.

Rozmowa na różnych kanałach..

Ż: Wiesz.. moja koleżanka miała na zajęciach narysować "wszystko".
Zdeba: hmm.. to ja bym narysowała glob.
Ż: ?
Zdeba: No przecież na ziemi jest wszystko..
Ż: Aaaaa ja usłyszałam grób i tak się zastanawiam co Ci odbiło..

Piosenka na dziś :
http://www.youtube.com/watch?v=l1kHEOcL7Ow

piątek, 20 listopada 2009

klimat pracowniczy

Klient: czy są lody miętowe?
Zdeba: niestety nie ma.
Klient: jak to? dlaczego nie ma miętowych?
Zdeba: gdyż, ponieważ są żurawinowe.
Klient:

Nie ma to jak zaskoczyć klienta! :D
ha!

dziś towarzyszy mi..
http://www.youtube.com/watch?v=n03daWochCM

środa, 18 listopada 2009

samopomoc studencka

D: i jak?
Z: rewelacja..
D: no juz nie przesadzaj;]
Z: no dobra jest ok..
ok.. a moge za Twoją zgodą lub bez niej ukradziejnąć Twój pomysł?
D: a ukradziejuj do woli
Z: dzięki Ci wybawco..!


a w głośnikach dziś...
http://www.youtube.com/watch?v=OABBivbs5NY&feature=related

specyfika wyznania

M: lubie Cię :)
Zdeba: ? ;>
M: no co?
Zdeba: jakiś przypływ czułości, czy masz jakiś biznes?;>
M:ani to ani to
M: to czyste, chłodne stwierdzenie

Czasami można zostać dowartościowanym. Nawet gdy ktoś to robi.. chłodno stwierdzając.

a w mej głowie ciągle...
http://www.youtube.com/watch?v=zBZCKBChMbw