M: powiedz mi, czy Ty masz dobry kontakt z D. ?
Zdeba: taki ooo. a co?
M: bo on teraz potrzebuje kogoś
[...]
Zdeba: ja niestety nie mam na to wpływu.
żeby co się zmieniło on sam musi chcieć.
M: nie uważasz, że o przyjaciół trzeba walczyć??!!
Zdeba: on ma w d**** to co ja myślę.
ale dlaczego Ty mi to piszesz?
M: bo myślałam, że się o niego martwisz
Ja. Zdeba nie martwiąca się o przyjaciół. Pogrążona w znieczulicy dnia codziennego. Wredna, okrutna nieczuła na ból i cierpienie bliskich mi osób.
A czy ktoś zapytał jak ja się z tym czuje? czy ja już nie mam dość bezowocnej pomocy?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz