Siedze i staram się uczyć.. ale jak mam to robić jak centralnie zamarzam..?!
Przez prace na syberyjskiej wyspie gdzie marznę przez cały dzień później nie mogę się uczyć bo telepie mnie z zimna! to nie fair!!!
Mój mózg zamarza i nie przyjmuje żadnych wiadomości...
Próbuje już ostatniej metody... herbata zimowa, czyli bomba witaminowa.
Mam nadzieje, że co to da.. bo inaczej.. przyszły tydzień widzę w bardzo szarych kolorach..
a raczej wyniki egzaminów i zaliczeń...
a w mojej głowie..
pustka.
U mnie też syberysjka, czy wręcz arktyczna atmosfera rozbestwenia naukowego. Straciłam moc. I złapal mnie dół, co odejść nie chce. I tak się jak zwykle kumuluje wszystko w najmniej odpowiedni momencie.
OdpowiedzUsuńPiszę ja Szlakowa Dziewucha