Dzisiaj sobota. Niby styczeń, a za oknem mroźny, deszczowy październik. A ja siedzę z komputerem i szklanką coli z lodem. Gdzie koc i ciepła herbata z cytryną i sokiem malinowym? Dziś nie.
Zamiast pisać swą mgr, która już wisi nade mną i szczerzy swe wielkie zębiska, siedzę z laptopem na kolanach i oglądam różne piękne rzeczy, szukając inspiracji w tej szarej i deszczowej codzienności.
Dziś podjęłam poważne postanowienia...
Najważniejsze to więcej spódnic w mej codzienności!
Nie ważne żeby nogi były na widoku ;)
Jako kobieta bezrobotna może częściej będę tu zaglądać, ale wątpię żeby ktoś jeszcze tu zaglądała.
Jednak.. to zawsze jest mój kawałek serwera... :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz