Jakoś tak przymierzałam się do napisania.. ale za każdym razem jak tu zaglądnełam to mi sie odechciewało i odpuszczałam sobie.
przydałoby się napisać co u mnie... nic.
obijam się.. zaczełam już weekend i "marnuje" dwa dni, bo do pracy dopiero w sobote.. jak zawsze na przekór. Jak nie trzeba to mnie spisuja, a jak mam wolne to oczywiscie nie.. ale "poodpoczywam" dzięki temu :)
na uczelni spokoj.. zapowiada sie taki lajcik, że aż mnie to zaskakuje..
na święta czekam.
czekam...
ale wiosna za oknem nastraja pozytywnie :)
środa, 10 marca 2010
piątek, 19 lutego 2010
refleksyjny świt, poranek i wieczór
znalezione..
Sprawdzamy obecność:
Zaufanie? - Jestem!
Nadzieja? - Obecna!
Szczerość? - Jest!
Miłość? miłość?! miłości znowu nie ma..
nie do końca się z tym zgadzam.. przecież we mnie są hektolitry miłości. Darzę nią sporo osób.. Jednak jest we mnie dużo miłości różnych "rodzajów" do różnych odób.. tych co na to zasłuzyli, ale też tych co wręcz robią wszystko, aby tak nie było ( jednak Agape sie pojawia). Nie ma tej jednak miłości.. tej przy której pojawiają się motylki w brzuchu, pocą się ręce a świat nabiera tysiąca barw.. Jednak czy jest to tak bardzo złe?
Ja tam tak strasznie nie narzekam. Z karzdą chwilą bardziej sie do tego przyzwyczajam. Moja niezależność bierze góre.
Myślałam, że to nic złego, że tak juz poprostu jest. Jednak gdy poodczas rozmowy z przyaciółką powiedziała, że już mam nawyki starej panny... to pojawił się lek w mym sercu. To niesamowite... być 21 - letnią STARĄ panną. Jakie to zycie brutalne..
Ale ja nie mam zamiaru mieć kogoś, bo wszyscy inni mają. Takiemu konformizmowi mówię NIE!
Sprawdzamy obecność:
Zaufanie? - Jestem!
Nadzieja? - Obecna!
Szczerość? - Jest!
Miłość? miłość?! miłości znowu nie ma..
nie do końca się z tym zgadzam.. przecież we mnie są hektolitry miłości. Darzę nią sporo osób.. Jednak jest we mnie dużo miłości różnych "rodzajów" do różnych odób.. tych co na to zasłuzyli, ale też tych co wręcz robią wszystko, aby tak nie było ( jednak Agape sie pojawia). Nie ma tej jednak miłości.. tej przy której pojawiają się motylki w brzuchu, pocą się ręce a świat nabiera tysiąca barw.. Jednak czy jest to tak bardzo złe?
Ja tam tak strasznie nie narzekam. Z karzdą chwilą bardziej sie do tego przyzwyczajam. Moja niezależność bierze góre.
Myślałam, że to nic złego, że tak juz poprostu jest. Jednak gdy poodczas rozmowy z przyaciółką powiedziała, że już mam nawyki starej panny... to pojawił się lek w mym sercu. To niesamowite... być 21 - letnią STARĄ panną. Jakie to zycie brutalne..
Ale ja nie mam zamiaru mieć kogoś, bo wszyscy inni mają. Takiemu konformizmowi mówię NIE!
czwartek, 11 lutego 2010
bylejakość
no i co ja mam tu pisać.
Ferie mi się niby kończą, a ja wprost nie mogę się tego doczekać, aby móc samej sobie prywatne ferie zrobić. Jeszcze tylko 3 dni pracy.. a potem prawie 2 tygodnie wolnego od gałkownicy..
jakie to piękne!
Ale danchodzą ciężkie 3 tygodni.. niby ciężkie, ale też będzie to czas odpoczynku! zwłaszcza psychicznego. Juz mam zapotrzebowanie na to.. ogromne.
odliczam dni...
Ferie mi się niby kończą, a ja wprost nie mogę się tego doczekać, aby móc samej sobie prywatne ferie zrobić. Jeszcze tylko 3 dni pracy.. a potem prawie 2 tygodnie wolnego od gałkownicy..
jakie to piękne!
Ale danchodzą ciężkie 3 tygodni.. niby ciężkie, ale też będzie to czas odpoczynku! zwłaszcza psychicznego. Juz mam zapotrzebowanie na to.. ogromne.
odliczam dni...
piątek, 29 stycznia 2010
załamanie sesyjne.
czy łza jest oznaką bezsilności?
pewnie tak.
TO JA JESTEM BEZMOCNA.
właśnie w tym momencie opadły mi wszelkie siły jakie tylko miałam.
optymizm zgasł.
Warszawa stała sie paskudna.
a wszystko zniszczyła psychologia społeczna!
pewnie tak.
TO JA JESTEM BEZMOCNA.
właśnie w tym momencie opadły mi wszelkie siły jakie tylko miałam.
optymizm zgasł.
Warszawa stała sie paskudna.
a wszystko zniszczyła psychologia społeczna!
sobota, 16 stycznia 2010
stan ujemnej temperatury
Siedze i staram się uczyć.. ale jak mam to robić jak centralnie zamarzam..?!
Przez prace na syberyjskiej wyspie gdzie marznę przez cały dzień później nie mogę się uczyć bo telepie mnie z zimna! to nie fair!!!
Mój mózg zamarza i nie przyjmuje żadnych wiadomości...
Próbuje już ostatniej metody... herbata zimowa, czyli bomba witaminowa.
Mam nadzieje, że co to da.. bo inaczej.. przyszły tydzień widzę w bardzo szarych kolorach..
a raczej wyniki egzaminów i zaliczeń...
a w mojej głowie..
pustka.
Przez prace na syberyjskiej wyspie gdzie marznę przez cały dzień później nie mogę się uczyć bo telepie mnie z zimna! to nie fair!!!
Mój mózg zamarza i nie przyjmuje żadnych wiadomości...
Próbuje już ostatniej metody... herbata zimowa, czyli bomba witaminowa.
Mam nadzieje, że co to da.. bo inaczej.. przyszły tydzień widzę w bardzo szarych kolorach..
a raczej wyniki egzaminów i zaliczeń...
a w mojej głowie..
pustka.
poniedziałek, 11 stycznia 2010
goździk udeża do mózgu
I zaczęło się.. w powietrzu śmierdzi sesją..
tegoroczna sesja pachnie mi melisą, goździkami i sokiem malinowym..
sesja na Maklakiewicza to całkiem inna sesja niż na akademikach.
Tutaj stres wisi w powietrzu, a tam... motto " pierwszy termin to nie termin" .. :)
ale co lepsze? tego nie potrafię ocenić..
wieczór z goździkowo malinową herbatą i wielką pustką w głowie..
Wstyd przed samą sobą.. zaliczenia, referaty już tuż tuż, a chęci nei przybywa, a wręcz.. ubywa.
i najważniejsze... nie robić sobie nadziei!
zawsze mogę wyjść z założenia... "Następnego faceta zabiję, zanim się do mnie zbliży."
ale czy warto? po prostu nie wolno doszukiwać się czegoś czego nie ma.
NIE WOLNO!
tak będzie lepiej... bezpieczniej.
a w głośnikach.. niby brzydka a jednak ma coś w sobie:
Kasia Dereń - układanka ze słów http://w569.wrzuta.pl/audio/08puT50zpnl/
tegoroczna sesja pachnie mi melisą, goździkami i sokiem malinowym..
sesja na Maklakiewicza to całkiem inna sesja niż na akademikach.
Tutaj stres wisi w powietrzu, a tam... motto " pierwszy termin to nie termin" .. :)
ale co lepsze? tego nie potrafię ocenić..
wieczór z goździkowo malinową herbatą i wielką pustką w głowie..
Wstyd przed samą sobą.. zaliczenia, referaty już tuż tuż, a chęci nei przybywa, a wręcz.. ubywa.
i najważniejsze... nie robić sobie nadziei!
zawsze mogę wyjść z założenia... "Następnego faceta zabiję, zanim się do mnie zbliży."
ale czy warto? po prostu nie wolno doszukiwać się czegoś czego nie ma.
NIE WOLNO!
tak będzie lepiej... bezpieczniej.
a w głośnikach.. niby brzydka a jednak ma coś w sobie:
Kasia Dereń - układanka ze słów http://w569.wrzuta.pl/audio/08puT50zpnl/
piątek, 1 stycznia 2010
dzień ostatniejszy
To wszystko jest przerażające. Im częściej z nimi przebywam tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że może faminizm to nie są takie błędne przekonania..
Przecież co można sądzić o istotach, które nie mają granic.. to przecież takie bydlęta!
A gdzie szacunek?
Niby każdy chce mieć tą jedną jedyną, która będzie tylko jego i najlepiej nie będzie miała żadnych wcześniejszych doświadczeń z facetami... REWELACJA?!
a niech nie daj Boże któraś ich rzuci.. obraza majestatu!!!
a jak oni robią to nagminnie? to co wtedy?! co z dziewczyną która zrobiła sobie nadzieje, a znowu nic nie wyszło...
na to już się nie patrzy...
przykre.
Tyle tego w około, a ja nic.. może się uodporniłam?
Ps- zła? ja o niczym nie wiem. chyba, że nieświadomie :)
chodzi za mną :
Tomasz Niecik - "szubi dubi" - http://www.youtube.com/watch?v=AGrx9Iib9QQ&feature=related
Przecież co można sądzić o istotach, które nie mają granic.. to przecież takie bydlęta!
A gdzie szacunek?
Niby każdy chce mieć tą jedną jedyną, która będzie tylko jego i najlepiej nie będzie miała żadnych wcześniejszych doświadczeń z facetami... REWELACJA?!
a niech nie daj Boże któraś ich rzuci.. obraza majestatu!!!
a jak oni robią to nagminnie? to co wtedy?! co z dziewczyną która zrobiła sobie nadzieje, a znowu nic nie wyszło...
na to już się nie patrzy...
przykre.
Tyle tego w około, a ja nic.. może się uodporniłam?
Ps- zła? ja o niczym nie wiem. chyba, że nieświadomie :)
chodzi za mną :
Tomasz Niecik - "szubi dubi" - http://www.youtube.com/watch?v=AGrx9Iib9QQ&feature=related
Subskrybuj:
Posty (Atom)