piątek, 19 lutego 2010

refleksyjny świt, poranek i wieczór

znalezione..

Sprawdzamy obecność:

Zaufanie? - Jestem!
Nadzieja? - Obecna!
Szczerość? - Jest!
Miłość? miłość?! miłości znowu nie ma..

nie do końca się z tym zgadzam.. przecież we mnie są hektolitry miłości. Darzę nią sporo osób.. Jednak jest we mnie dużo miłości różnych "rodzajów" do różnych odób.. tych co na to zasłuzyli, ale też tych co wręcz robią wszystko, aby tak nie było ( jednak Agape sie pojawia). Nie ma tej jednak miłości.. tej przy której pojawiają się motylki w brzuchu, pocą się ręce a świat nabiera tysiąca barw.. Jednak czy jest to tak bardzo złe?
Ja tam tak strasznie nie narzekam. Z karzdą chwilą bardziej sie do tego przyzwyczajam. Moja niezależność bierze góre.
Myślałam, że to nic złego, że tak juz poprostu jest. Jednak gdy poodczas rozmowy z przyaciółką powiedziała, że już mam nawyki starej panny... to pojawił się lek w mym sercu. To niesamowite... być 21 - letnią STARĄ panną. Jakie to zycie brutalne..
Ale ja nie mam zamiaru mieć kogoś, bo wszyscy inni mają. Takiemu konformizmowi mówię NIE!

czwartek, 11 lutego 2010

bylejakość

no i co ja mam tu pisać.
Ferie mi się niby kończą, a ja wprost nie mogę się tego doczekać, aby móc samej sobie prywatne ferie zrobić. Jeszcze tylko 3 dni pracy.. a potem prawie 2 tygodnie wolnego od gałkownicy..
jakie to piękne!
Ale danchodzą ciężkie 3 tygodni.. niby ciężkie, ale też będzie to czas odpoczynku! zwłaszcza psychicznego. Juz mam zapotrzebowanie na to.. ogromne.
odliczam dni...

piątek, 29 stycznia 2010

załamanie sesyjne.

czy łza jest oznaką bezsilności?
pewnie tak.
TO JA JESTEM BEZMOCNA.
właśnie w tym momencie opadły mi wszelkie siły jakie tylko miałam.
optymizm zgasł.
Warszawa stała sie paskudna.
a wszystko zniszczyła psychologia społeczna!

sobota, 16 stycznia 2010

stan ujemnej temperatury

Siedze i staram się uczyć.. ale jak mam to robić jak centralnie zamarzam..?!
Przez prace na syberyjskiej wyspie gdzie marznę przez cały dzień później nie mogę się uczyć bo telepie mnie z zimna! to nie fair!!!
Mój mózg zamarza i nie przyjmuje żadnych wiadomości...
Próbuje już ostatniej metody... herbata zimowa, czyli bomba witaminowa.
Mam nadzieje, że co to da.. bo inaczej.. przyszły tydzień widzę w bardzo szarych kolorach..
a raczej wyniki egzaminów i zaliczeń...

a w mojej głowie..
pustka.

poniedziałek, 11 stycznia 2010

goździk udeża do mózgu

I zaczęło się.. w powietrzu śmierdzi sesją..
tegoroczna sesja pachnie mi melisą, goździkami i sokiem malinowym..
sesja na Maklakiewicza to całkiem inna sesja niż na akademikach.
Tutaj stres wisi w powietrzu, a tam... motto " pierwszy termin to nie termin" .. :)
ale co lepsze? tego nie potrafię ocenić..
wieczór z goździkowo malinową herbatą i wielką pustką w głowie..
Wstyd przed samą sobą.. zaliczenia, referaty już tuż tuż, a chęci nei przybywa, a wręcz.. ubywa.
i najważniejsze... nie robić sobie nadziei!
zawsze mogę wyjść z założenia... "Następnego faceta zabiję, zanim się do mnie zbliży."
ale czy warto? po prostu nie wolno doszukiwać się czegoś czego nie ma.
NIE WOLNO!
tak będzie lepiej... bezpieczniej.

a w głośnikach.. niby brzydka a jednak ma coś w sobie:
Kasia Dereń - układanka ze słów http://w569.wrzuta.pl/audio/08puT50zpnl/

piątek, 1 stycznia 2010

dzień ostatniejszy

To wszystko jest przerażające. Im częściej z nimi przebywam tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że może faminizm to nie są takie błędne przekonania..
Przecież co można sądzić o istotach, które nie mają granic.. to przecież takie bydlęta!
A gdzie szacunek?
Niby każdy chce mieć tą jedną jedyną, która będzie tylko jego i najlepiej nie będzie miała żadnych wcześniejszych doświadczeń z facetami... REWELACJA?!
a niech nie daj Boże któraś ich rzuci.. obraza majestatu!!!
a jak oni robią to nagminnie? to co wtedy?! co z dziewczyną która zrobiła sobie nadzieje, a znowu nic nie wyszło...
na to już się nie patrzy...
przykre.
Tyle tego w około, a ja nic.. może się uodporniłam?

Ps- zła? ja o niczym nie wiem. chyba, że nieświadomie :)

chodzi za mną :

Tomasz Niecik - "szubi dubi" - http://www.youtube.com/watch?v=AGrx9Iib9QQ&feature=related

niedziela, 27 grudnia 2009

najgorsze są chude wiatraki

Święta.
Głupia zaczełam brać antybiotyki i teraz całe święta abstynenckie i jeszcze na dodatek sylwester!
o ironio! a może to jakiś znak?
Dziś była wielka walka z wiatrakami.. a raczej z chudym wielkim panem D. Mianowicie trzeba było wykazać się kultura i gościnnością, a zarazem chłodem serca. Lecz usatysfakcjonowana jestem.
Chyba na prawdę się leczę. Może juz choć trochę się uodporniłam na te jego "żale" ?;>

Pytanie dnia: Czy można wyjść do tyłu poza planszę Monopolu?

a w głośnikach na zmianę:
"Znam Ten Stan" Junior Stress http://www.youtube.com/watch?v=J2aRGzpin7o
"Za rok, może dwa" Elżbieta Starostecka http://www.youtube.com/watch?v=UJLQkmFqHWY