wtorek, 6 kwietnia 2010

"dzień dobry, już cię nie kocham kocham"

święta. było bardzo sympatycznie.. no i w sumie bardzo rodzinnie, aż w pewnym momencie byłam skłaniana do odcięcia pępowiny < ?>.
Spotkań tez było kilka.
Wnioski nasuneły się same.
Poważne i mam nadzieje, że uda się je zrealizować.
Oby!

czwartek, 25 marca 2010

tęskniuchowato

Chyba włączył mi się tęskniuch za życiem typowo studenckim, a raczej feniksowskim...
rozpoczął się sezon grilowy, podpałke czuć wszędzie, butelki i puszki walają się po całym kampusie.. ten klimat.. to jest właśnie ten czas, gdy znajomości się zawiera.. to prawie rok temu był czas gdy górka wychodziłą na plan pierwszy.. ale walić to!!

środa, 17 marca 2010

Zwiastun + butelkowe kukułki = Wizyta w ACPS

Misja zakończona. Uświadomiony jaka jest różnica między facetem,
a mężczyzną i chyba na tym koniec, a raczej nie chyba.
Koniec.



Z innej beczki :
Kukułki to powinny być na drzewach, w starych zegarach,
ale nie w butelce!!!
Zwiastun? może być filmu, albo nadchodzącej wiosny,
a nie spotkania przy cudownym likierku!!
<ściana>
Musze wrócić do starych zwyczajów!

poniedziałek, 15 marca 2010

świat pytań i wątpliwości

Piszesz, że Ty taki nie jesteś. Nie jesteś straszny... nie straszyłbyś mnie w snach, no chyba że z krasnoludkami ;)
No ale jaki jesteś? czy pozwolisz się mi poznać, a bardziej.. czy Ty zechcesz poznać mnie?
Czy jest sens zastanawiania sie co z tego wyniknie.. ale dlaczego mam nie mieć nadziei?
Może właśnie taki jest sposób poznania Ciebie?
ale..
Pojawia się lęk, że już nie odpiszesz.. a wtedy i ja zamilknę.
Pisz do mnie!

sobota, 13 marca 2010

dość

Mam dość.
przychodzą chwilę, że mam dość.
ale na szczeście one mijają.
oby szybko...

piątek, 12 marca 2010

chmurne niebo

Dzień lenia.. tak to właśnie dziś. Choć gdy się dłużej zastanowie to coraz częściej mam takie święto.
Jakoś wcale mnie to nie cieszy...
Słońca za oknem brak. Źle mi z tym! już się przyzwyczaiłam do tego, że budzą mnie promienie..
Dzisiaj tylko ogarnelam mieszkanie, posprzatalam w mej szafce i ... tak oto jest już 12:41.
A ja już nie mam żadnych planów na resztę dnia.. Nie mam najmniejszej ochoty, żeby wychodzić z mieszkania na tą bezsłoneczną przestrzeń, wiec trzeba coś wymyślć innego.
Musi to być coś w miare konstruktywnego, żebym nie spedzila znowu pol dnia pzez pochlaniaczem czasu, a mianowicie laptokiem mym.
Może biologia...
albo Imię Róży...
albo papiery z praktyk...
albo prezentowa wena twórcza..
ah to moje niezdecydowanie! coraz cześciej utrudnia mi życie!

a w głośnikach ostatnio :

Kacezet & Dreadsquad - Czego Ona Chce - http://www.youtube.com/watch?v=de324rwrBG0

środa, 10 marca 2010

wiosna w glowie..

Jakoś tak przymierzałam się do napisania.. ale za każdym razem jak tu zaglądnełam to mi sie odechciewało i odpuszczałam sobie.
przydałoby się napisać co u mnie... nic.
obijam się.. zaczełam już weekend i "marnuje" dwa dni, bo do pracy dopiero w sobote.. jak zawsze na przekór. Jak nie trzeba to mnie spisuja, a jak mam wolne to oczywiscie nie.. ale "poodpoczywam" dzięki temu :)
na uczelni spokoj.. zapowiada sie taki lajcik, że aż mnie to zaskakuje..
na święta czekam.
czekam...
ale wiosna za oknem nastraja pozytywnie :)